|
|
Żużel: Ostrovia pojedzie w lidze żużlowej 2010 Ostrovia pojedzie w lidze
Ostrowski żużel został uratowany.
W środę, w warszawskiej restauracji sejmowej, poseł PO Jarosław Urbaniak, prezes Ostrovii Artur Bieliński, szef Stowarzyszenia Żużlowców „Metanol” Krzysztof Cegielski oraz przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego Piotr Szymański ostatecznie uzgodnili warunki porozumienia.
Rozmowy, których celem było ratowanie ostrowskiego, żużla zakończyły się sukcesem. W zbliżającym się sezonie ostrowscy kibice będą mogli emocjonować się ligowymi zawodami żużlowymi. A jeszcze kilka dni temu wydawało się, że ligowy speedway w Ostrowie zginie.
To zaskakujący zwrot akcji, w ubiegłym tygodniu bowiem prezesi pierwszo- i drugoligowych klubów żużlowych nie zgodzili się na to, by Ostrovia mogła złożyć dokumenty licencyjne po terminie i przystąpić do rozgrywek. To dlatego, że Ostrovia nie chciała wpłacić 300 tys. zł na długi KM-u wobec żużlowców, którzy w minionym roku reprezentowali ostrowski klub.
Prezes nie wierzył
Gdy okazało się, że miejscowy Klub Motorowy z uwagi na ogromne zadłużenia finansowe (ok. 4 mln zł) nie zgłosi się do rozgrywek, grupa kilku osób postanowiła ratować ostrowski żużel. Nie było to jednak łatwe zadanie. Gdy po dużych problemach udało się nareszcie spełnić wymogi prawne i stowarzyszenie sportowe pod nazwą Żużlowy Klub Sportowy „Ostrovia” zaczęło działać, okazało się, że jest już za późno, aby przystąpić do procesu licencyjnego. – W tym momencie zaczęły się nasze problemy. Jednak do końca walczyliśmy o żużel w Ostrowie – mówi Artur Bieliński.
Ostrowscy działacze, mimo że kilkanaście dni temu środowisko żużlowe w głosowaniu w Rawiczu negatywnie wypowiedziało się w sprawie przyjęcia Ostrovii do II ligi, nie zamierzali się poddawać, chociaż… – Już po spotkaniu w Rawiczu nie widziałem ratunku dla ligowego żużla w Ostrowie. Byłem zrezygnowany – wspomina prezes Ostrovii. Jednak w tym momencie w rolę mediatora wcielił się poseł PO Jarosław Urbaniak. – Starałem się przekonać przewodniczącego GKSŻ Piotra Szymańskiego oraz Krzysztofa Cegielskiego, że warto Ostrovii dać szansę. Zdaję sobie sprawę z tego, że co niektórym osobom trudno było zrozumieć, że Ostrovia i jej zarząd kierują się zupełnie innymi zasadami niż członkowie Klubu Motorowego Ostrów. Ostrovia nie przyniesie wstydu polskiemu żużlowi – mówi poseł Urbaniak.
Jest konsensus
Kiedy okazało się, że dojdzie do zgody, w miniony wtorek Piotr Szymański, przedstawiając wstępne porozumienie pomiędzy Ostrovią a stowarzyszeniem „Metanol”, ponownie zapytał prezesów pierwszo- i drugoligowych klubów, czy aprobują zgodę na starty Ostrovii w II lidze. Tym razem kluby powiedziały tak. – Otrzymałem opinie klubów. Sześć klubów zgodziło się, a trzy nie. Mogę zatem pozytywnie zaopiniować Ostrovię w Polskim Związku Motorowy – mówi Piotr Szymański.
120 tysięcy na zawodników
W środę w Warszawie Artur Bieliński w akcie dobrej woli zdecydował, że Ostrovia przeznaczy na spłatę zobowiązań wobec byłych zawodników KM-u 120 tys. zł. Dodatkowo otrzymają oni 80 procent zysków z planowanego Grand Prix Challenge. – Ta kwota zostanie przeznaczona na spłatę choć części zadłużenia Klubu Motorowego wobec Miśkowiaka, Gomólskiego, Pawlaszczyka oraz Ząbika. Pieniądze zostaną przekazane na konta w siedem dni po otrzymaniu przez nasz klub licencji na starty w II lidze. Cieszę się, że udało się nam porozumieć. Teraz już praktycznie na 99 procent mogę powiedzieć, że będzie liga w Ostrowie – mówi prezes ŻKS Ostrovii.
– Trzeba się cieszyć z tego, że w Ostrowie nadal będzie istnieć żużel ligowy. Teraz trzeba tylko czekać na przywrócenie procesu licencyjnego przez Polski Związek Motorowy. To nastąpi 30 stycznia. Jestem przekonany, że PZM teraz nie będzie miał żadnych przeciwwskazań. Przecież nikomu nie zależy na tym, aby niszczyć speedway w Ostrowie – mówi Piotr Szymański.
Zawodnicy zgodzili się
Także zawodnicy ponownie pozytywnie wypowiedzieli się na temat wypracowanego porozumienia. – Żużlowcy zgodzili się na przedstawione im warunki porozumienia. Każda ze stron wykazała bardzo dużo wyrozumienia. Dodatkowo wszyscy opowiedzieli się za tym, aby żużle w Ostrowie przetrwał. Zawodnicy trochę na tym skorzystają, bowiem chociaż w części odzyskają pieniądze, jakie zarobili w Klubie Motorowym. Jak widać Miśkowiak, Gomólski, Ząbik oraz Pawlaszczyk chcą, aby żużel w Ostrowie przetrwał – mówi Krzysztof Cegielski. –Zawodnicy widzą, że Ostrovia jest nowym klubem i członkowie jej zarządu nie podpisywali z nimi żadnych kontraktów. Dobra wola klubu i zawodników miała na celu jedno – ratowanie żużla. Jeśli nie byłoby żużla w Ostrowie, straciliby kibice, zawodnicy oraz sama Ostrovia – dodaje Cegielski.
Jest gwarancja posła
Gwarancję, że postawione warunki zostaną przez Ostrovię spełnione, dał poseł Jarosław Urbaniak. Co ciekawe, na rozmowy z Arturem Bielińskim, Krzysztofem Cegielskim i Piotrem Szymańskim wyszedł wprost z przesłuchań komisji hazardowej. – Nie wiem, czy moja nieobecność na przesłuchaniu nie odbije się szerokim echem. Może znajdę się w „Szkle kontaktowym” z powodu tego, że nie było mnie kilkanaście minut na sali. Jednak ostrowski żużel jest dla regionu bardzo ważny, dlatego pomagam – mówi Urbaniak.
Pewien gwarancji był także Krzysztof Cegielski. – Komisja hazardowa zaczęła ostro pracować. Zatem widać, że poseł Urbaniak to dobry gwarant. Poza tym im więcej poważnych osób bierze udział w ratowaniu żużla w Ostrowie, tym lepiej dla tego sportu – dodaje Cegielski.
Grzegorz Glubiak
komentarze (0)
|
|